piątek, 30 marca 2012

Moje re-rooty


Naprawdę długo się zastanawiałam czy nie załozyć jednak nowego blogger’a związanego z robótkami ręcznymi i nie tylko. Ponieważ uznałam mimo wszystko ze re-root lalek należy  poniekąd do pracy ręcznej wręcz bardzo czasochłonnej i wymagającej duuuuużo cierpliwości, stwierdziłam ze jednak poświęcę temu oddzielnego blogga. Zwłaszcza ze w przyszłości mam nadzieje znajda się tu inne moje działania takie jak szycie dla lalek i nie tylko. Na razie ciągle mam spore tyły z uwagi na prace i dzień który tak szybko się kończy zwłaszcza kiedy człowiek przychodzi po pracy. Oczywiście zaznaczam że nie tworze lalek ooak, nie maluje ich. Nie wiem nawet czy bym potrafiła ponieważ sama nigdy ani razu się nie umalowałam. I chyba tez nie czułam takiej palącej potrzeby. Po co człowiek ma być taki jak inni, jeśli ktoś lubi tipsy malowanie się, to proszę bardzo niech wstaje o 4 rano przed praca żeby założyć na siebie kolejna tonę tapety (takie jest moje zdanie, i tak na to patrze). Ja natomiast uważam ze lepszy dłuższy sen dla cery, który działa jak najlepszy balsam niż tapeta. Bo cóż innego działa na nas najlepiej. no ale zbiegłam trochę z tematu.....
Pierwszym upiększającym re-rootem jakiego się "dopuściłam" był re-root na laleczce chabel. Tak! tak!- stałam się dumną posiadaczką dwóch laleczek chabel. Wytłumaczę jednak termin re-root, o którym aż wrze na bloggach lalkowych. No cóż od czegoś trzeba zacząć. Temat wałkowany, powielany, ale jednak żeby to wszystko jako tako trzymało się kupy muszę o tym wspomnieć 105 raz.......
Reroot krotko mówiąc to nic innego jak „ucebulnianie” przeszczep nowych włosów lalkom.Wiąże się z usunięciem starych zmechaconych włosów, i doszyciem nowych do głowy lalki, która tego wymaga. Ja posłużyłam się rerootem pętelkowym jako ze robię to zwykłą igłą dość gruba ale nie za bardzo. Czyli wkuwam w głowę lalki jakiś określony pasm włosów przeciągam do jakiegoś momentu i robię pętelkę taką samą jak przy niciach kiedy nawlekamy na igłę. metoda dość prosta dla początkujących. Naprawdę z dużą dozą cierpliwości doprowadzając go do końca samemu można mieć się poczucie ze coś się dobrze zrobiło i być ze siebie dumnym, jeśli coś nam się podoba co sami zrobiliśmy. I tak z mojego doświadczenia stwierdzam, ze robienie re-rootu sprawia mi większą frajdę niż szycie z kawałków tkanin. Mimo ze skończyłam technikum krawieckie. Upajam się do bólu myślą ze powinna być zgrzewarka, która sama pod wpływem ciepła by zgrzewała ten sztuczny włos na jednym z końców w postaci kulek, tak żebyśmy nie musieli tak dużo czasu tracić, na robienie supełków. No ale to tylko moje takie małe marzenia. Narzędzia jakich potrzebujemy to igła, nożyczki, kombinerki, ciepła woda w miseczce i grzebień do zaczesywania włosów tych które zamierzamy za chwile wbić w głowę lalki po namoczeniu. Jeśli igła ciężko przechodzi przez głowę lalki tak jak u Tonnerek świetnie nadają się do tego nawet kombinerki. Oszczędzajmy własne zęby żeby nie daj boże nie służyły nam one jak cążki...... Jak tak niestety zrobiłam i ukruszyło mi się szkliwo (niestety stare przyzwyczajenia kiedy to orzechy laskowe rozgryzało się własnymi zębami) Najważniejsza rzecz to włoski sztuczne bez których nawet nie pomarzymy o przeszczepie.















Następnie używamy igły:














Kombinerki: (Jakiś czas temu kupiłam absolutnie nowe cena ok 10 zł)




























Grzebień: (Ja akurat przyzwyczaiłam się do tego od układania włosów)













Pasmo włosów które co jakiś czas zmaczamy ciepłą wodą żeby nam się nie rozdzielało i tworzyło jednolitą postać:






Ponieważ doszywanie włosków do mojej 16' zajmie mi trochę czasu a w między czasie walczę z uszyciem bielizny dla lalek Tonner, wrzucę parę zdjęć tego co udało mi się zrobić do chwili obecnej mojej pięknej.
Laleczka ta to TONNER - LALKA ELLOWYNE - PRUDENCE + BIELIZNA. 
Kupiona była jako Ellowyne producence perukowa od uzytkownika grzesbrn.
Oczywiście nie mam zamiaru robić nikomu antyreklamy, choć jak dla mnie perukowa to ona nie była, przypuszczam ze posłużyła jako model do oferowanych przez tego użytkownika peruk, których na aukcji jego było multum. Ja i tak jestem zadowolona z zakupu z uwagi na cenę 145złotych. 
Treść aukcji brzmiała dokładnie tak: Lalka Ellowyne Prudence perukowa 16 cali ok. 40 cm .Do lalki dołączam oryginalną bieliznę Ellowyne Wilde. Ciałko BW . Na stopach słabo widoczne przebarwienia. Nie wysyłam za pobraniem. Niemożliwy odbiór osobisty. Proszę o wpłatę za wygraną aukcję w ciągu 5 dni.
Bardzo brzydko ktoś ja potraktował. Lalki perukowe które ja widziałam miały dupki gładkie jak dupa niemowlaka ta moja piękna miała ewidentnie dziurki w głowie w której były resztki niewyjętych włosów. Z resztą z lalek Tonner chyba ciężko wyczyścić wyskubać włosy dokładnie. Dołączam fotkę z aukcji:












Po resztkach włosów ewidentnie widać ze Tonnerka  miała włosy w kolorze brązu z pasemkiem czerwieni.    I mogła wyglądać jakoś tak
 

Zdjęcie ze strony: 

http://dollwhisperer.blogspot.com/2012/04/especially-prudence.html














Oczywiście nie chodzi mi tu w ogóle o strój lecz o włoski. Moja ma na głowie sygnaturę z datą 2007. 
Tak wyglądała główka lalki po zdjęciu jej z korpusu :


















    

 










































A tak wygląda korpus  w boksie:



 













































A tak wolnymi krokami przygotowywałam moja pannę do zabiegu:
Igła















Pasma włosów:


























































Doczepiając włoski z tego tworzywa kanekalon (idealnie "udają" włosy naturalne, do zagęszczania i przedłużania. Układają się tak, jak podatne włosy naturalne. Można je wklejać, wplatać i są również termozgrzewalne.) zmaczam je co jakiś czas bo wysychają. Wbijanie ich w twarde tworzywo włosów Tonnerki nie jest łatwe wiec kupiłam kombinerki. Włoski kupiłam na ebay;u za cenę dość niska ok 9 złotych za długie włosy. 
I tym oto sposobem przystąpiłam do pracy:








































































Nakłuwanie igły w głowę:
















Przeciąganie pasma włosów przez oczko od igły:















Przeciąganie całości kombinerkami lub cążkami :














Wyciąganie włosów ze środka i robienie supła: PS Przepraszam za słabą jakość zdjęć i zbytnie ich rozświetlenie.














Przeciąganie włosów po zrobieniu supła:













Co raz bardziej widoczne efekty po kilku tygodniach ciężkiej monotonnej pracy:






















































































Możliwe problemy przy lalkach typu Tonner. to umieszczenie włosów na samym dole głowy. Powód jest banalny lalki typu Barbie łatwo zgnieść głowę przez co łatwo operować igłą wewnątrz głowy natomiast w przypadku Tonner nie jest to już takie łatwe, aczkolwiek wierze ze nie jest to niemożliwe.Już na chwile obecna powykrzywiałam parę igieł a co tu dalej? Jeśli znajdę łatwy złoty środek na reroot dolnych części głowy powrócę z radością do blogger'a. tymczasem buziaczki ;-)  Pozdrawiam słodkich snów.......